Rytm i ukojenie

 

Na szczęście coś się we mnie przełamało.  Wstałem wcześnie rano – o wschodzie słońca. Założyłem dziurawe adidasy i pobiegłem przed siebie. Okrzyki radości słyszały tylko drzewa i budzące się ptaki. Od paru dni coś się zaczynało dziać. Podróże, e-maile z załączonymi schematami dróg na El Capitanie, przypomnienie o terminie oddania artykułu. Jeszcze jakiś przyjazny telefon z pracy i wreszcie kino, płyty z nowa muzyka i taniec, który podziwiałem z widowni opery. W zasadzie to zaczęło się od tańca, który poruszył mnie pasja, sztuką, harmonią i wzruszeniem. Zawsze czułem wspólnotę z ludźmi bujającymi w obłokach i walczącymi o ich dotkniecie. Taniec współczesny od lat fascynuje mnie i inspiruje.  Jakoś to zakiełkowało i dzisiaj pobiegłem wsłuchując się w rytm kroków, oddechu i zmęczenia. Z obsesją Yosemitów i nazwami niewybranych dróg, które kotłują się w głowie. Która z nich? Jaka nazwa? Dlaczego ta, a nie inna? Czy wybór będzie kontestującym krzykiem, czy dotknięciem legendy? Tyle pytań i jedna tylko oczywistość – pojadę tam i będę sie wspinał. Jest noc, ale już za parę godzin będzie świtać tak samo jak dzisiaj, jak każdego dnia. Za niedługo już zacznę odliczać wybiegane świty do spakowania i wyjazdu. A już myślałem, że wszystko stało się niezmiennie nudne…

A co przyniesie jutro…?

www.reganclimbing.com

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Bez kategorii, Góry i wspinanie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s